Glista psia – czy może być groźna dla człowieka?

Pasożyty u zwierząt domowych są bardzo częstym zjawiskiem i sam fakt, że pies może być nosicielem, nie jest dla właścicieli sytuacją dziwną czy niezrozumiałą. Pytania jakie rodzą się wraz z podejrzeniem lub stwierdzeniem pasożytów w organizmie psa, związane są z obawą o zdrowie i życie ludzi, a w szczególności dzieci.

Najwięcej nieporozumień wynika z tego, że pojęcia „pies zaraża człowieka” i „człowiek może zarazić się glistą psią” często są używane zamiennie, choć nie oznaczają tego samego. W praktyce ryzyko zakażenia zależy przede wszystkim od tego, czy człowiek miał kontakt z dojrzałymi jajami pasożyta, a nie od samej obecności psa w domu.

Dobra wiadomość jest taka, że ryzyko można skutecznie ograniczyć. Regularne odrobaczanie zwierzęcia, sprzątanie odchodów i przestrzeganie podstawowych zasad higieny mają znacznie większe znaczenie niż rezygnacja z bliskiego kontaktu z psem.

Jako weterynarze z wieloletnim stażem rozumiemy ten niepokój i w tym artykule chcemy merytorycznie wyjaśnić jakie zagrożenie niesie ze sobą glista psia i jak się go ustrzec.

Czym jest glista psia?

Glista psia (Toxocara canis) jest nicieniem pasożytującym w jelicie cienkim psa. Dorosłe osobniki osiągają kilkanaście centymetrów długości i rozmnażają się w przewodzie pokarmowym zwierzęcia. Samice produkują ogromne ilości jaj, które są wydalane z kałem do środowiska.
Pasożyt występuje na całym świecie. Najczęściej zakażenie rozpoznaje się u szczeniąt, ponieważ mogą zarazić się jeszcze przed urodzeniem lub podczas karmienia mlekiem matki. U dorosłych psów również dochodzi do inwazji, choć zwykle przebiega ona mniej intensywnie.
To właśnie dlatego lekarze weterynarii tak duży nacisk kładą na profilaktykę przeciwpasożytniczą u młodych psów oraz regularne badania kału i odrobaczanie zwierząt dorosłych. Więcej o tym, jakie pasożyty mogą zaatakować twojego zwierzaka, przeczytasz w naszym artykule: Pasożyty u psa i kota – co musisz wiedzieć jako właściciel.

Kiedy jaja glisty stają się niebezpieczne?

Jaja wydalone z kałem nie są od razu zdolne do wywołania zakażenia u człowieka. Muszą najpierw dojrzewać w środowisku zewnętrznym. W sprzyjających warunkach trwa to zwykle od dwóch do czterech tygodni. Dopiero wtedy wewnątrz jaja rozwija się larwa, która może spowodować zakażenie po przypadkowym połknięciu.

Świeże odchody pozostawione na spacerze nie stanowią takiego samego zagrożenia jak miejsca, w których psie odchody zalegają przez dłuższy czas. W Kielcach wystarczy przejść się w słoneczny weekend wokół Kadzielni, Doliny Silnicy czy do Parku Miejskiego, by zobaczyć, jak popularne to miejsca spacerowe. Jeśli tam nie sprzątamy, tworzymy realne zagrożenie – głównie dla dzieci bawiących się w pobliżu. Dlatego sprzątanie po swoim psie jest jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczania ryzyka zakażenia ludzi i innych zwierząt.

Dojrzałe jaja są wyjątkowo odporne na działanie czynników środowiskowych. W glebie mogą zachować zdolność do zakażania przez wiele miesięcy, a w sprzyjających warunkach nawet kilka lat. 

Czy człowiek może zarazić się od psa?

Tak, jednak źródłem zakażenia rzadko jest sama obecność psa, a najczęściej niezachowywanie zasad higieny. Do zakażenia nie dochodzi dlatego, że zwierzę śpi na kanapie, chodzi po mieszkaniu albo jest głaskane przez domowników.
Do zakażenia dochodzi wtedy, gdy człowiek połknie dojrzałe jaja pasożyta. Najczęściej następuje to przypadkowo – przez brudne ręce, kontakt z zanieczyszczoną glebą lub spożycie niemytych warzyw i owoców.
To tłumaczy, dlaczego toksokarozę częściej rozpoznaje się u małych dzieci niż u dorosłych. Dzieci częściej bawią się w piasku, dotykają ziemi, a następnie wkładają ręce do ust. Sam kontakt z psem jest zwykle tylko jednym z elementów całego łańcucha zdarzeń.

Czy pies może zarazić przez lizanie twarzy?

Wiele kontrowersji budzi pozwalanie przez właścicieli na lizanie twarzy. Choć u psa jest to objaw przywiązania, to wiele osób ma zastrzeżenia natury higienicznej i w obawie przed potencjalnym ryzykiem nie pozwala na takie zachowania.
Nie ma dowodów na to, że ślina psa jest typowym źródłem zakażenia glistą psią.
Pasożyt nie jest przenoszony ze śliną. Teoretycznie ryzyko mogłoby pojawić się wtedy, gdy na pysku lub języku psa znalazłyby się jaja pasożyta po kontakcie z zanieczyszczonym środowiskiem. W praktyce uważa się, że jest to znacznie mniej prawdopodobna droga zakażenia niż kontakt z glebą zawierającą dojrzałe jaja.
Nie oznacza to jednak, że pozwalanie psu na lizanie twarzy, zwłaszcza małych dzieci, jest dobrym pomysłem. Oprócz pasożytów istnieją również inne drobnoustroje, które mogą być przenoszone podczas bardzo bliskiego kontaktu ze zwierzęciem.

Czy wspólne spanie z psem zwiększa ryzyko?

Samo spanie z psem nie jest uznawane za czynnik prowadzący do zakażenia glistą psią.

Znacznie większe znaczenie ma stan zdrowia zwierzęcia, regularność profilaktyki przeciwpasożytniczej oraz codzienna higiena. Pies, który jest objęty opieką lekarza weterynarii, regularnie badany i odrobaczany zgodnie z indywidualnymi zaleceniami, stwarza zdecydowanie mniejsze ryzyko niż zwierzę, u którego profilaktyka nie jest prowadzona.

Jeżeli w domu są niemowlęta, małe dzieci lub osoby z obniżoną odpornością, warto zachować większą ostrożność. Nie wynika to wyłącznie z ryzyka toksokarozy, ale również innych chorób odzwierzęcych..

Kto jest najbardziej narażony na zakażenie?

Najbardziej narażone są maluchy w wieku przedszkolnym. Nie wynika to z częstszego kontaktu z psami, lecz z codziennych zachowań. Dlaczego? Bo kochają piaskownice. Niezależnie od tego, czy mówimy o placach zabaw na kieleckim KSM-ie, Ślichowicach czy Świętokrzyskim – jeśli piaskownica nie jest zabezpieczona, a w okolicy biegają wolno żyjące lub niewyprowadzane na smyczy psy, ryzyko połknięcia jaj pasożyta przez dziecko badające świat rączkami drastycznie rośnie.
Do grup zwiększonego ryzyka zalicza się również osoby pracujące z glebą, opiekunów dużej liczby zwierząt oraz osoby mające częsty kontakt z miejscami, w których przebywają psy.
Warto podkreślić, że zdecydowana większość właścicieli psów nigdy nie zachoruje na toksokarozę. Regularna profilaktyka u zwierzęcia, sprzątanie odchodów i podstawowe zasady higieny skutecznie ograniczają możliwość zakażenia.

Co dzieje się po zakażeniu?

Po połknięciu dojrzałych jaj glisty psiej z jaj uwalniają się larwy, które mogą przedostać się z jelita do krwiobiegu i wraz z nim dotrzeć do różnych narządów, najczęściej wątroby, płuc lub oka. Człowiek nie jest jednak naturalnym żywicielem tego pasożyta, dlatego larwy nie rozwijają się w dorosłe glisty.

Ich obecność może wywołać reakcję zapalną organizmu i prowadzić do rozwoju toksokarozy. Przebieg zakażenia jest bardzo zróżnicowany – od całkowitego braku objawów po postacie wymagające leczenia.

Czy dodatni wynik badania kału u psa oznacza, że rodzina może być zakażona?

Dodatni wynik badania kału oznacza, że pies wydala jaja pasożyta, ale nie jest równoznaczny z zakażeniem domowników.

Jeżeli u psa stwierdzono glistę, należy wdrożyć leczenie zgodnie z zaleceniami lekarza weterynarii, zadbać o dokładne sprzątanie odchodów oraz przestrzegać zasad higieny. Takie postępowanie znacząco ogranicza możliwość zakażenia ludzi.

W przypadku wystąpienia niepokojących objawów u domowników decyzję o ewentualnej diagnostyce podejmuje lekarz.

Jak zmniejszyć ryzyko zakażenia?

Ryzyko zakażenia można skutecznie ograniczyć dzięki kilku prostym zasadom:

  • regularnie odrobaczaj psa zgodnie z zaleceniami lekarza weterynarii,
  • wykonuj okresowe badania kału, jeśli są wskazane,
  • zawsze sprzątaj psie odchody podczas spacerów i na własnej posesji,
  • myj ręce po kontakcie z ziemią, odchodami oraz przed jedzeniem,
  • dokładnie myj warzywa i owoce spożywane na surowo,
  • ucz dzieci, aby nie wkładały brudnych rąk ani przedmiotów do ust,
  • zabezpieczaj piaskownice przed dostępem zwierząt,
  • regularnie zwalczaj pchły i inne pasożyty zewnętrzne,
  • utrzymuj legowisko i akcesoria psa w czystości,
  • zgłaszaj się na regularne wizyty profilaktyczne u lekarza weterynarii.

Kiedy warto porozmawiać z lekarzem weterynarii?

Warto skonsultować się z lekarzem weterynarii, jeśli:

  • badanie kału wykazało obecność glisty psiej,
  • w domu są małe dzieci, kobieta w ciąży lub osoba z obniżoną odpornością,
  • pies często zjada odchody, poluje na gryzonie lub ma kontakt z dużą liczbą innych zwierząt,
  • nie masz pewności, jak często wykonywać badanie kału lub prowadzić profilaktykę przeciwpasożytniczą,
  • chcesz dobrać program odrobaczania do wieku i stylu życia swojego psa.

Dbajmy o nasze czworonogi i kieleckie trawniki, a problem zniknie sam. Jeśli mieszkasz w Kielcach lub okolicach i chcesz upewnić się, że Twój pies jest bezpieczny (lub po prostu przynieść próbkę kału do badania), wpadnij do naszego gabinetu. Chętnie podpowiemy, jak ułożyć skuteczny plan odrobaczania skrojony pod styl życia Twojego pupila.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Jaja glisty są bardzo odporne na warunki środowiskowe, dlatego niskie temperatury nie gwarantują ich zniszczenia. Podobnie jest z odpornością na słońce. Silne nasłonecznienie i wysychanie mogą ograniczać ich przeżywalność, jednak nie należy traktować tego jako skutecznej metody eliminacji pasożyta.

Nie. Toksokaroza nie przenosi się między ludźmi.

Tak. Regularne pranie legowiska jest elementem dobrej higieny, choć samo w sobie nie zastępuje leczenia pasożytów.

Jeśli u psa zostanie stwierdzona glista psia, warto obserwować dzieci ale o ewentualnej diagnostyce decyduje lekarz na podstawie wywiadu i objawów.

Ryzyko jest niewielkie, jeśli odchody są usuwane na bieżąco, a po ich sprzątnięciu dokładnie umyje się ręce.

Nie ma jednego schematu odpowiedniego dla wszystkich zwierząt. Częstotliwość badań oraz profilaktyki przeciwpasożytniczej lekarz weterynarii ustala indywidualnie, uwzględniając wiek psa, jego tryb życia i ryzyko narażenia na pasożyty.

Jak do nas dojechać?

Podobne wpisy :